Loading
  • Bez tematu…

    Tak przy okazji swieta zmarlych ktorego nie trawie zaczelam sie zastanawiac nad wyborem urny dla siebie. I jedyne co mi nie pasowalo to ze musze zostac pochowana na cmenatarzu w ziemi lub w scianie. I poszukawszy przepisow doszlam ze urna moze byc rowniez zatopiona w morzu  I od razu wiedzialam ze to propozycja dla mnie  No a z Warszawy do morza ciut daleko, ale co tam. Ostatnia posluga rodzinki ( i pewnie jeszcze im to fundne) to wybranie sie ze mna nad morze  
    No i widze w tym same pozytywy  Nie trzeba oplacac miesca na urne, nikt nie musi sie fatygowac by sprzatac czy chwasta tagac  Niech zatopia i maja mnie w sercu  Dla mnie bomba  Dobra wiadomosc dnia dzisiejszego 

  • Może również spodoba Ci się