Loading
  • Chwała Ci! za wąchanie kawy!

    Kawa! temat rzeka, temat miłości i nienawiści.
    Jedno kochają, inni nienawidzą. Taki to już nasz świat.

    Ja należę do grupy miłośników, wielbicieli i oddających cześć temu napojowi. Jednym słowem uwielbiam a dobra kawa nie jest zła 🙂
    Wychwalać mogę na wiele sposobów, ale nie o tym ten wpis.
    Odkąd uczęszczam na różnorodne kursy o tematyce kawowe, spotkania, panele dyskusyjne zaczęłam się również interesować zachowaniami przychodzących tam ludzi. Zarówno mentorów i prelegentów jak i szarych pijaczków jak ja. Zaczęłam patrzeć. Patrzeć jak ludzie odnoszą się do naparu kawowego, jak reagują na nowinki, jak śmiało lub nieśmiało podchodzą do tematu.
    Śmiało mogę powiedzieć, i to tajemnica być nie powinna że osoby spotykający się w takich przedsięwzięciach albo są koneserami albo chcą nimi zostać. Oczywiście znawcom i wytrawnym lubiaczom jest zdecydowanie łatwiej w środowisku, od razu łatwiej ich poznać. Tych nowych, zielonych niczym surowe jeszcze ziarna kawy również można podzielić na tych śmielszych, chętnie włączających się w dyskusje i ciekawych sprawy oraz tych cichych, słuchających, chętnych acz wycofanych.

    Kultura picia kawy często jest porównywana do wina. Świadome spożywane wina jest znane od setek lat, wykształciło sobie ten poziom ekskluzywności, że gdy się znasz to jesteś kimś. I kawowy światek również dąży w tym kierunku. No, może nie w Polsce gdzie kawa to kawa. No, kawa. Tylko kawa.

    I tak jak w winach sama ciecz to nie tylko smak tak i w kawie płyn to to nie tylko smak.
    I tutaj dochodzę do sedna mojego wywodu. Gdy siedzę w kawiarni i widzę przy stoliku obok osobę która dostaje właśnie swoją porcelankę z kawa i zaczyna najpierw wąchać przed pierwszym łykiem to mordka mi się sama uśmiecha 🙂
    Na widok osoby, która nie tylko dostała kawę ale dostała również zapach, wygląd, teksturę, strukturę, kremę, kolor itd itp to autentycznie serce rośnie 🙂
    To dowód na to, że to co dostaje dana osoba nie jest jedynie zapychaczem ręki przy rozmowie i przepłukiwaczem gardła pomiędzy kolejnymi zdaniami. To dowód, że kultura picia kawy rośnie w siłę, świadomość ludzi rośnie. Ci, którzy odkrywają zapach przed pierwszym łykiem są już bogatsi o wrażenie co zaraz im trafi do ust. Troszcza się o to. I to jest piękne. To wąchnięcie właśnie, przypatrzenie się co jest w filizance jest właśnie oddaniem hołdu wszystkim ziarenkom kawy, które tak wiele przeszły od zerwania z krzaka by służyć naszym kubkom smakowym.
    Praktyka czyni mistrza. Praktyka czyni konesera. Praktyka czyni miłośnika.
    I właśnie dzięki dobrej praktyce świadomość kawy w Polsce rośnie.

    Patrzmy.Wąchajmy.Pijmy 🙂

    pozdrawiam

  • Może również spodoba Ci się

    3 komentarze

  • Reply Agnieszka Win 22 stycznia 2018 at 21:05

    Zapach kawy moze nam przypominac o pewnych zdarzeniach, miejscach czy osobach. Pijmy i delektujmy sie zapachem 🙂

  • Reply Zielona Małpa 22 stycznia 2018 at 18:02

    Mnie przez najbliższe dwa tygodnie pozostaje wyłącznie patrzenie i wąchanie kawy. Zaczęłam dziś detoks kawowy, żeby móc na nowo docenić czarny napój bogów 🙂

  • Reply malwina 22 stycznia 2018 at 16:06

    Kawa uwielbiam ją wąchać, uwielbiam ją pić, uwielbiam o niej słuchać, uwielbiam miejsca w których dostaję cuda kofeinowe i delektuję moment i smak 🙂

  • Leave a Reply

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

    W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki.
    Polityka Cookies
    Zarządzanie plikami cookies
    OK