Loading
  • [W rytmie z naturą] Dezodorant naturalny / Natural deodorant

    Jak wszyscy wiem na rynku jest dużo dezodorantów i antyperspirantów, jest w czym wybierać. Są i takie co działają 72h! (o tych mam szczególne zdanie, bo jeśli takowe powstały to znaczy że na taki produkt jest popyt, czyyyli… można się nie myć przez 3 dni? Ludzie, myjcie się!).
    No ale wracając do tych bardziej normalnych są specyfiki dostępne w drogeriach, są dostępne w aptekach. Ja przetestowałam już wiele pozycji od Rexony, przez Nivea aż tych aptecznych jak Etiaxil. Działają, a jak. Mają różne skutki uboczne, jedne swędzą, drugie pięknie pachną a jeszcze inne nic nie robią, wszystkie natomiast mają cudowne składniki dzięki którym nasze paszki będą piękne pachnące i nie śmierdzące.

    Wiec po co kombinować samemu?
    A no właśnie. Ostatnim czasy skończył mi się antyperspirant w kremie, owszem, był super, ale…. Zawsze można mieć ale 🙂 No właśnie, produkty sklepowe mają to do siebie, że podstawą ich działania aby ograniczyć przykry zapach vel smrodek jest zahamowanie wydzielania potu. A po naczytaniu się różnych różniastych artykułów uznałam, że nie tego chcę. Obszar pachy i węzły chłonne są dość blisko piersi. I te wszystkie cudowne substancje w antyperspirantach wsmarowujemy sobie obok cycka… Ja cenię swoje piersi i nie chciała bym abym pewnego dnia obudziła się z wizją odjęcia piersi z powodu raka. A niestety te nie do końca znane nam elementy dezodorantów i antyperspirantów mogą się do tego przyczynić. Im dłuższa lista z tyłu opakowania tym więcej podejrzanych substancji. A ja lubię wiedzieć co w siebie wsmarowuje i wole ryzyko ograniczyć do minimum.
    Dodatkowym obszarem w którym chciałam coś zmienić było pocenie się. Jak wiadomo człowiek za pomocą potu usuwa z organizmu toksyny i wszystko co jest be. Dlaczego to ograniczać? Dlatego też nie chce ograniczać pocenia się bo jest to sprawa naturalna człowieka a jedynie skutek w postaci przykrego zapachu.

    As we all know the market is a lot of deodorants and antiperspirants, there is a big choice. There are those which operate 72 hours! (about these i have a specific sentence, because if any arose this means that for such a product is in demand, wellllll … can not wash for 3 days? People… clean up!).

    Well, but back to the more normal specifics are available in drugstores, are available in pharmacies. I have tested many items from Rexona and Nivea until the pharmacy as Etiaxil. Work, and how. They have various side effects, one itch, the second a beautifully fragrant and yet others do not do anything, all the while have wonderful ingredients make our armpits are beautiful fragrant and stinking.

    So why combine yourself?

    Oh yes. The last time I had finished antiperspirant cream, yes, he was great, but …. You can always have but 🙂 Well, commercial products are to himself that the foundation of their actions in order to reduce vel stink odor is to stop sweating. And after reading various articles i decided it was not what I wanted. Area armpit and lymph nodes are quite close to your chest. And all these wonderful substances in antiperspirants put next tit … I appreciate my breasts and i did not want me to me one day i woke up with a vision to deduct breast cancer. And unfortunately, these do not fully known to us deodorants and antiperspirants elements can contribute to this. The longer the list of the back of the pack, the more suspect substance. And I like to know what i use and crop risks to a minimum.

    Another area in which I wanted to change something was sweating. As you know man using sweat removes toxins from the body and everything is complimentary. Why does it stop there? Therefore, I do not want to limit perspiration because it is a natural human thing and only the effect of odor.


    Szukać daleko nie musiałam, w wujku google mamy dużo przepisów różnych, różnorodnych, ja oczywiście zrobiłam po swojemu a oto co wyszło 🙂

    I did not have to look far in Uncle google regulations have a lot of different variety, of course I did in my own way and that’s what came out 🙂

    Potrzebne będą:

    * 3 łyżki od zupy skrobi ziemniaczanej
    * 6 łyżek oleju kokosowego
    * 80g (jedna torebka) sody oczyszczonej
    * opcjonalnie olejki zapachowe

    You will need:

    * 3 tablespoons of soup of potato starch
    * 6 tablespoons of coconut oil
    * 80g (one bag) baking soda
    * Optional essential oils

    Jak to zrobic??
    Najpierw należy wygrzebać olej kokosowy i jeśli jest w konsystencji stałej trzeba go podgrzać w kompieli wodnej do stanu płynnego.

    How to do it??

    First, you need to dig coconut oil and if it is in constant need consistency in compiling it to heat water to a liquid state.

    Następnie do rozpuszczonego oleju dodałam po dwie krople olejku z kwiatu kasztanowca oraz z zielonej herbaty. Wykazują one jakieś tam właściwości oczyszczajace i przeciwbakteryjne wiec dodałam.

    hen I added oil dissolved after two drops of essential oil of the flower chestnut and green tea. They show some there purifying and antibacterial he added.

    Uprzedzam, ze olejki jest ciężko wmieszać w olej kokosowy bo były one w postaci jakiegoś tam roztworu z wodą. Ale finalnie udało się.

    I anticipate that oil is hard to stir in coconut oil because they were there in the form of a solution of water. But finally we succeeded.

    Potem wsypujemy sodę wymieszaną ze skrobią ziemniaczaną…

    Then we pour the baking soda mixed with potato starch …

    …i mieszamy aż do uzyskania jednolitej konsystencji.

    … and mix until homogenous.

    Następnie miksturę wstawiłam do lodówki by zmieniła konsystencje na opcje kremu. Trzymam mój własny dezodorant w szafce w łazience, zachowuje się on jak krem, po kąpieli porannej wyciągam trochę palcem i rozsmarowuje na paszce. Ładnie się rozprowadza, szybko wchłania no i nawilża skóre. A, i jego największy mega hiper plus: 
    CUUUUDOWNIE PACHNIE KOKOSEM!!

    Serio, kocham go za to 🙂

    Efekty?

    Na początku nie wierzyłam w tą cudowność oleju kokosowego ale ku mojemu zdziwieniu mimo pocenia się na prawdę zapobiega on przykremu zapachowi. Jednym słowem nie śmierdzi. Dezodorant stosuję już dwa tygodnie i jestem na prawdę zadowolona z mojego eko dzieła 🙂

    Then I put the mixture in the refrigerator to change the consistency to cream options. I keep my own deodorant in a cabinet in the bathroom, it behaves as a cream, after bath morning stretch out a little finger and smeared under my arm. Nicely to spread, quickly absorbed well and moisturizes the skin. Oh, and his biggest mega-hyped plus:

    AMAAAAZING smells like coconut !!

    Seriously, I love him for it 🙂

    The result?

    At the beginning I did not believe in the wonder of coconut oil but to my surprise, despite sweating really prevents the malodor. In a word, does not stink. Deodorant I use two weeks and I’m really happy with my eco works 🙂

    Polecam, napiszcie w komentarzach co tym myślicie. Pytajcie również, na pewno odpowiem :*
    pozdrawiam,
    Magda

    I would recommend, write in the comments what do you think. Also ask, I’ll answer: *

    Regards,

    Magda

  • Może również spodoba Ci się

    3 komentarze

  • Reply Magdalena Ryba 13 listopada 2015 at 12:09

    Wogóle olej kokosowy jest podobno hitem na wszystko 🙂 Próbowałam kiedyś płukać jame ustną nim, ale niestety konsystencja mnie pokonała :/

  • Reply Sylwia S 12 listopada 2015 at 12:47

    Fajna sprawa. Ja używam olejku/masła kokosowego do tak zwanego "olejowania włosów". Pachnie bosko i włosy się po nim ładnie błyszczą.

  • Reply Sylwia S 12 listopada 2015 at 12:46

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Leave a Reply

    Ta strona używa plików cookies (ciasteczek).
    Wykorzystywanie plików Cookie
    Jak wyłączyć ciasteczka
    OK