Witajcie w mojej głowie 🙂
Tak, tak, to jest właśnie to miejsce gdzie moje szalone pomysły mogą ujrzeć światło dzienne.
Mogła bym się tu rozpisywać i rozpisywać bo uwielbiam siebie. I nie kryję tego. Narcyz? Nie, świadomość swoich ograniczeń i możliwości. To dzięki poznaniu siebie wiemy co możemy, na co nas stać i kim możemy się stać. Bo wszystko zaczyna się w głowie, a nasze ręce to narzędzia naszego umysłu.
Jestem zwolenniczką wyrażania uczuć i emocji. Nauczyłam się tego od psów. One nic nie ukrywają. Nie chcą czegoś? To nie zrobią, Chcą? Zaczną tak kombinować aby to osiągnąć. Jest to bardzo proste, a jedynie ludzie utrudniają sobie życie.
Skończyłam już trzydzieści lat, jestem dojrzałą emocjonalnie osobą, wiem co chcę robić i gdzie dążyć.
Jestem szczęśliwą mężatką zakochana w swoim mężu. Miłość to piękne uczucie a posiadanie tej najbliższej sobie osoby jest cudowną sprawą. Mój mąż jest dla mnie nieocenioną podporą i ostoją. To również on potrafi okiełznać czające się we mnie szaleństwo.
Zwierzęta, ach zwierzęta. Tutaj mogła bym napisać kolejną pracę magisterską 🙂 W skrócie kocham i szanuję. Na równi z ludźmi. Nie jem mięsa, już nawet nie pamiętam od kiedy. Z 8 lat będzie.
Uważam, ze każde zwierze ma tak samo prawo żyć jak człowiek, ze to dzięki zwierzętom ten świat jeszcze istnieje bo ludzie niszczą wszystko co spotkają na swojej drodze. Dlatego tak ważny jest dla mnie temat zrównoważonego rozwoju i ochrony środowiska.
W domu jestem mamusią rozpieszczonego Cavailiera imieniem Moose oraz jaszczurek – gekonów lamparcich. Aktualnie mam ich trójkę. Dwie dziewczyny: Limetka, Lukrecja i oraz samca przytulaska imieniem Douglas.
Oczywiście wszystko może się w każdej chwili zmienić (oczywiście jedynie na więcej) 😉
Rośliny, ach rośliny. Tutaj również moje opowiastki mogą nie mieć końca. Uwielbiam zarówno przebywać głęboko w lesie jak i hodować rośliny w domu. Jestem fanką miniaturowych storczyków i zielonych ścian. Bo to właśnie rośliny dają nam cenny tlen i czyste powietrze. Cieszy mnie każdy mały sukces w moich terrariach jak chociażby nowy korzeń czy zalążek listka 🙂

Fotografia. Uzewnętrznia nasze pomysły. Kocham. Po prostu.

pozdrawiam