Loading
  • [Recenzja] Bosch Fruitees – smaczki dla psa o smaku aronii

    Co Nam oferuje producent:

    – Fruitees to smaczne, półwilgotnie mini-kostki z minimum 20% drobiu – jako zdrowa przekąska między posiłkami i nagroda w treningu.
    – aronia zawiera naturalne antyoksydanty
    – zaprojektowane w formie małych kostek umożliwiają szybkie podanie podczas trenowania bez zbędnej utraty koncentracji.
    – bez dodatku cukru
    – bez dodatków smakowych
    – bez dodatków koloryzujących
    – pudełko 200 g

    Co zasadniczo mamy:

    Malutkie, mięciutkie i pachnące przysmaczki, idealne na jeden ząb dla psa.
    Ich wielkość to zdecydowany ich atut. Są świetne by zabrać je na trening i mam wrażenie, że to opakowanie 200g niiigdy się nie skończy nawet przy częstym skarmianiu.
    Łatwo je złapać, są przyjemnie miękkie, ale ale tu jest minus: sklejają się. Są one robione jak by z długiego paska pociętego na kawałeczki tymi płaskimi częściami dość chętnie się ze sobą sklejają co niestety lekko przeszkadza w użytkowaniu.
    Pies jest nimi żywo zainteresowany gdy tylko po nie sięgam. Moose zdecydowanie lubi miękkie przysmaki więc te mu wybitnie przypadły do gustu.
    Smaczki są bardzo aromatyczne, zachowują swoją świeżość przez długi czas. To zapewne zasługa tych konserwantów i przeciwutleniaczy w składzie 😉 

    Smaczki dzięki ciemnemu kolorowi (jak chwali producent bez barwników) są łatwo zauważalne dla psa gdy uciekną z przed mordy na ziemię. Zapach też przyciąga, bez trudu można wywęszyć w trawie 🙂

    Opakowanie:
    Tutaj muszę podkreślić, że wyjątkowo podoba mi się  sposób pakowania tych smaczków. Opakowanie po pierwsze jest w formie poręcznego, sztywnego kubeczka. 
    Po drugie ma dość praktyczne zamknięcie plastikowym wieczkiem – szybko się otwiera i szybko zamyka. Jedynie przy upadku potrafi się tworzyć, stojąc grzecznie na półce nie zanotowałam samoczynnego otwarcia. Nie ukrywam, średnio lubię te zamknięcia na suwaczek. Niby szybkie, ale trzeba tu przytrzymać, tu przeciągnąć, a jak źle załapie to i wszystko wyschnie. A tu proszę otwieramy-zamykamy 😉
    W opakowaniu jest okienko. Też fajne i praktyczne, nie trzeba zaglądać przez uchylne wieczko do środka by wiedzieć ile Nam jeszcze zostało. 

    Skład: zboża, mięso i mięsne produkty uboczne (min. 20% świeżego drobiu), roślinne produkty uboczne, owoce (min. 4% suszonych owoców aronii), minerały.
    Dodatki dietetyczne: witamina A (5.000 j.m./kg), witamina D3 (500 j.m./kg), witamina E (40 mg/kg), miedź [ jako pięciowodny siarczan miedzi II ] (12 mg/kg).
    Dodatki technologiczne: Przeciwutleniacze, konserwanty.

    PLUSY:
    – Małe, w opakowaniu jest ich naprawdę wieeele
    – Cena
    – Mięciutkie i pachnące
    – Wzbudzają duże zainteresowanie psa
    – Ciekawie zaprojektowane i praktyczne opakowanie z okienkiem i wielokrotnym zamknięciem.

    MINUSY:

    – Nie do końca znany skład
    – Sklejają się
    Podsumowując: Smaczki podobają mi się. Psu też się podobają 🙂 Niestety, martwi mnie ten nie do końca jasny skład na opakowaniu. Biorąc pod uwagę fakt, że mój pies ma alergię pokarmowa nie do końca jestem pewna czy może on jeść te smakołyki. A chciała bym bo stosunek ceny do jakości i przede wszystkim samej jakości jest dla mnie świetny. Mimo tych małych mankamentów jak sklejanie gdyby ten przeklęty skład był jaśniejszy to była bym ich oddaną fanką, a tak to niestety pozostaje mi napisać z zapytaniem do producenta i poczekać co mi odpowie na zapytanie o te dodatkowe procenty mięsa w składzie.
    Ale dla nie-alergików szczerze polecam, zdecydowanie dla małych ras, bo duży psiak nawet nie zauważy ze coś dostał 😉

    Post na pewno uaktualnię, gdy dostanę odpowiedź od producenta.

    A Wy? Próbowaliście tych smaczków? Jakie macie o nich zdanie?

  • Może również spodoba Ci się