Loading
  • [Recenzja] Obroża OHMYDOG.PL

    Dziś recenzja, która mam nadzieje, jest rozpoczęciem gęstszej-częstszej serii ciekawych psich akcesoriów 🙂

    Obroża – podstawowa, nieodzowna część psiej garderoby (no chyba, że ktoś woli szelki).
    My prze dłuższy czas chodziliśmy na szelkach ale suma summarum pies się lepiej zachowuje mi na obroży.

    Dlaczego obroża a nie szelki? to temat rozległy i pewnie na inny post ale po krótce: Moose jest typem wąchacza. Jego głowa jest częściej w dole niż w górze, co z reszta będzie widać na zdjęciach, bo by podniósł łepetynę trzeba było nawoływać i zwracać uwagę. Jako, że wącha to i niestety wiele zapachów liże. I już nie raz skończyło się to wizytą u weterynarza bo polizał coś i potem miał sranie i rzyganie, które powstrzymały zastrzyki. Bakteria jakaś pewnie.

    Gdy Moose ma na sobie obroże, łatwiej go pociągnąć za lep niż w szelkach. I w sumie w obroży rzadziej liże niż w szelkach. A lizania oduczyć się nie da, próbowaliśmy już milion razy na milion sposobów. Więc jak język już się wysuwa z mordy to jest lekkie pyknięcie za smycz i czasami udaje się mu się od zapachu odessać. Dlatego obroża.

    Do tej pory używaliśmy głównie skórzanej, zapinanej jak pasek. No ale ale, lato idzie, trzeba być trendy 🙂
    W moje oczy jakimś cudem i całkiem przypadkiem wpadł link ohmydog.pl a tam personalizowane obroże.

    To, co mnie najbardziej zachęciło to grawer na klamrze obroży z telefonem i imieniem psa. Adresówka, której zgubić się bez obroży nie da, wg mnie bardzo praktyczna 🙂

    A więc do rzeczy:

    Obrożę zamówiłam z metalowa klamrą, na granatowej siateczce i zielonej bazie, z taśmą w sowy oraz bez dodatkowych zygzaków z nitek. Nie ukrywam, aktualnie w sklepiku mało męskich wzorów jak dla mnie, dlatego wybór padł na kolorowe sowy. Takie młodzieżowe jak na psa w wieku 5 lat 🙂

    Obroża wykonana jest bardzo porządnie, nie rozjeżdża się regulacja obwodu, podczas gdy pies ciągnie (a już tak z kilkoma obrożami miałam, wychodzę z długością obroży 42, wracam ze spaceru z obrożą o długości 48cm).
    Obroża jest wykonana w szerokości 15mm, w praktyce jest to 20mm bo granatowa siatka i zielona baza dodają te 5mm.
    Ciekawym elementem jest języczek pod klamra zapinającą, tak aby sierść miała jak najmniejszy kontakt z metalem 🙂 Godne pochwalenia 🙂
    Metalowa klamra wydaje się być solidna i wytrzymała, jest na sprężyny w środku, zobaczymy ile to wytrzyma… To jest jedyna w sumie rzecz, o która się martwię w tej obroży, bowiem nie chciała bym tfu tfu by to zapięcie puściło w najmniej odpowiednim momencie.
    Tak jak pisałam na klamrze jest grawer. Solidny, czytelny, imię i numer telefonu. Dzięki temu, ze klamra się świeci i błyszczy widać, ze na niej coś jest i potencjalny znalazca, bez trudu skuma co tam może być.

    W praktyce wygląda to tak jak powyżej, sierść ma Moose raczej dłuższa niż krótsza, więc obroża się raczej chowa, widać ja całkiem nieźle gdy on ciągnie lub gdy ja ciągnę 🙂

    Do kompletu zamówiłam sobie brelok do kluczy. Ot, taki gadżet, że mam prawie identyczną jak pies obrożę 🙂 Prawie, bo sklep breloki robi tylko na czarnych podkładach, nie można było wybrać granatowego :/ No ale sowy są identyczne 🙂

    Zarówno obroża i jak i brelok mają wszyte loga ohmydog.pl
    Teraz trochę o cenie tej przyjemności 🙂
    Nie ukrywam, spersonalizowana obroża nie jest najtańsza, ale jakość wykonania jest należyta za tą cenę. Adresówka na klamrze, uważam że też jest warta swojej ceny.
    Obroża kosztowała mnie 51zł. Cena jest uzależniona od szerokości, długości taśmy oraz ilości dodatków (można jeszcze dobrać z obszyciem, ja już tego nie chciałam).
    Dodatkowo brelok jako gadżet kosztował mnie 10zł.
    Drogo, możliwe, ale na psa ja mogę wydać duuużo 🙂
    A wy, jakich obroży i szelek używacie? Podzielcie się w komentarzach 🙂

  • Może również spodoba Ci się